• Wpisów:1
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:22
  • Licznik odwiedzin:511 / 771 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pamiętam kiedyś w domu codziennie był alkohol. Matka była pijana,pieprzyła się z sąsiadami i myślała że nikt się nie dowie, a jednak ja wiem. Już wtedy sytuacja w domu była nie do wytrzymania, ale teraz jest jeszcze gorzej mimo że nie króluje już alkohol na kuchennym stole i co nc nie słyszę odgłosów pieprzenia. Codzienne awantury w domu doprowadzają mnie do rozpaczy. Każdy następny dzień zabiera mi nadzieje że będzie lepiej Chyba w dupie będzie lepiej.Mam jedno marzenie które pragnę spełnić. Chcę się od tego wszystkiego uwolnić, chcę zarobić pare groszy by móc wsiąść w pociąg pojechać tam gdzie poprowadzą tory i już nigdy tu nie wrócić. Zapomnieć o matce, zapomnieć o wszystkich chwilach które są na nie. Chcę uciec od tej chorej sytuacji. Mój anioł stróż odszedł już ode mnie w bezsilności. Tam na górze chyba chcą abym do nich tam dołączyła, abym była w końcu szczęśliwa. Tu gdzie jestem nie ma na to żadnych szans. Każdego dnia mam łzy w oczach. Każdego dnia rozmyśla nad sensem mojego życia.